W świecie, gdzie Excel jest królem, a kwartalne wyniki wyrocznią, etyka lidera staje się luksusem. Czy aby na pewno? Coraz częściej mam wrażenie, że w pogoni za słupkami i procentami gubimy coś bezcennego – ludzką twarz biznesu.

Wyobraźmy sobie Jana, prezesa korporacji, który stoi przed dylematem: zainwestować w ekologiczne rozwiązania, które obniżą zyski, czy kontynuować „stary, dobry” model, który generuje zyski, ale niszczy środowisko. Jan nie jest czarnym charakterem z kreskówki. To człowiek z krwi i kości, który musi podejmować trudne decyzje.

Podobnych Janów spotykamy na każdym kroku. Kierownicy fabryk, którzy zamykają oczy na niebezpieczne warunki pracy, specjaliści od marketingu, którzy manipulują klientami, czy dyrektorzy, którzy ukrywają toksyczne substancje. Wszyscy oni stają przed wyborem: zysk czy sumienie?

Oczywiście, łatwo jest oceniać z boku. Ale czy my sami, w codziennym życiu, zawsze postępujemy etycznie? Czy nie zdarza nam się „nagiąć” zasady, aby osiągnąć swój cel? Czy nie przymykamy oka na drobne oszustwa, bo „wszyscy tak robią”?

Problem polega na tym, że etyka nie jest czarno-biała. To skomplikowany labirynt, w którym łatwo się zgubić. Dlatego tak ważne jest, aby liderzy mieli kompas moralny, który pomoże im odnaleźć właściwą drogę.

Ten kompas to nic innego jak wartości, którymi kierujemy się w życiu. Uczciwość, odpowiedzialność, szacunek dla innych – te proste zasady mogą zdziałać cuda. Wystarczy tylko, że zaczniemy ich przestrzegać.

Oczywiście, etyczne postępowanie nie zawsze jest łatwe i opłacalne. Czasami trzeba ponieść koszty, zrezygnować z szybkiego zysku, narazić się na krytykę. Ale w dłuższej perspektywie to właśnie etyka buduje trwałe relacje, wzmacnia reputację i przyciąga najlepszych ludzi.

Dlatego apeluję do wszystkich Janów tego świata: nie bójcie się być etyczni! Nie dajcie się zwieść iluzji, że zysk jest najważniejszy. Pamiętajcie, że prawdziwy sukces to coś więcej niż tylko pieniądze. To poczucie, że robimy coś dobrego, że zmieniamy świat na lepsze.

A jeśli ktoś wam powie, że etyka nie popłaca, to po prostu się uśmiechnijcie. Bo prawda jest taka, że etyka to najlepsza inwestycja, jaką możecie poczynić.